PLACEK Z PIJANYMI ŚLIWKAMI

PLACEK Z PIJANYMI ŚLIWKAMI

U kolegi mojego synka na kinderbalu, mama jubilata poczęstowała mamuśki ciastem, które: rozpływało się w ustach, miało płynną polewę, wanilinowy krem i suszone śliwki nasączone alkoholem  Wstąpiło we mnie zwierzę!!! Pochłaniałam kawałek za kawałkiem, na serwetce spisałam przepis i zaraz nazajutrz zabrałam się do pieczenia. Ciasto urzekło mnie dodatkowo w swej prostocie! Najczęściej przepisy ‘dostane’ są przeze mnie do granic możliwości modyfikowane. Ten – pozostał niemal nienaruszony! Niemal…, ale o tym za chwilę. Ciasto jest ekstremalnie czekoladowe, polewa nie zastyga, ale nie spływa z ciasta! Jest miękka i delikatna, genialnie łączy się z nasączonymi alkoholem śliwkami… czujecie te smaki??? Czytaj dalej

Reklamy

Kiedy czarna owca chce się dopasować, wygląda jak wielkanocny królik

Czarna owca w rodzie
nie umie przedzierać się
przez pijackie okrzyki mężów
o polityce
ani przez piski żon
o wielkich cycach
  
Czarna owca nie jest po to
by unosić się
gniewem
nad świątecznym stołem
zakąsek
ale po to
by miał kto pozbierać potłuczone szkło
po kulturalnych dyskusjach
rodzinnych celebrytów

J.F.

2012

SUSZONE POMIDORY W OLIWIE I ZIOŁACH

SUSZONE POMIDORY W OLIWIE I ZIOŁACH

Przyznam, że pierwszy raz odważyłam się zrobić suszone pomidory. Do tej pory zawsze je kupowałam. Chętnie dodawałam do sałaty i past do makaronów. Kiedy zobaczyłam u innych blogerek (i blogerów) te urocze słoiczki – pozazdrościłam i postanowiłam też się zabawić 😀

Korzystałam z wielu przepisów. Podczas przygotowania, powstał mój własny 🙂 Czytaj dalej

KUGIEL – ŚWIĘTOKRZYSKA BABA ZIEMNIACZANA

KUBIEL - ŚWIĘTOKRZYSKA BABA ZIEMNIACZANA

W słownikach kugiel funkcjonuje jako ‘żydowskie ciasto świąteczne’, więc ta potrawa pojawiła się w moich stronach najprawdopodobniej za sprawą kuchni żydowskiej. Kugiel robiono z tartych ziemniaków, mąki i jaj, często z dodatkiem mięsa.

We wspomnieniach moich informatorów 😀 mięso to najczęściej żeberka wieprzowe, ale w chłopskich domach – dodawano je tylko od święta. Na co dzień musiała wystarczyć uboższa wersja – z samych ziemniaków, mąki i jaj, ewentualnie z dodatkiem wędzonego boczku lub słoniny.

Ja postanowiłam przygotować kugiel, jaki znam jedynie z opowiadań. Taką potrawę pamiętają starsi ludzie z moich okolic jako tę, którą spożywało się raczej zimą (w okresie świąt Bożego Narodzenia) lub wczesną wiosną (Wielkanoc). Wtedy chętnie wykorzystywało zapasy – ziemniaki pozostawione w „dole”. Takie ziemniaki były już mniej soczyste i – w przeciwieństwie do młodych ziemniaków – idealnie nadawały się na taką potrawę.

Trzeba pamiętać, że w wiejskich zagrodach panowała bieda, szczególnie zimą, kiedy nie można było wyżywić rodziny tym, co przyniosło się z pola. Dlatego takie potrawy, jak kugiel były bardzo popularne. Robiło się je w dużych garnkach i długo zapiekało w piecach chlebowych.

U mnie – wersja uproszczona (głownie z powodu braku pieca chlebowego). Niewielka foremka (tzw. keksówka) i zwykły, elektryczny piekarnik. Ale zapewniam – wyszło rewelacyjnie! Czytaj dalej

PIEROGI Z MIĘSEM I KISZONĄ KAPUSTĄ

PIEROGI Z MIĘSEM I KISZONĄ KAPUSTĄ

Kto nie lubi pierogów? Ja nie znam nikogo takiego!

W moim rodzinnym domu pierogi to był zawsze najbardziej pożądany rarytas. Żadna ilość nas nie zaspokoiła. Dzień pierogowy był dniem świętym. Mama gniotła, wszyscy domownicy byli zatrudnieni do lepienia, a w powietrzu unosił obrzydliwy zapach gotowanej kapusty. Ostatni weekend spędziłam u Mamusi i zrobiłyśmy sobie święto pierogowe. Czytaj dalej