ZACZYNAM

POTŁUCZONA LITERATKA

Zanim zacznę na Waszych oczach pitrasić, przypalać, wędzić, rozgotowywać, kucharzyć, pichcić i robić z kuchni pobojowisko, a i również na zamianę: to krytykować, to zachwycać się literackimi dziełami, dziełkami i tForami, napiszę króciutko, kim jestem i czym chcę się z Wami podzielić 🙂

Z wykształcenia – filolog;
z zawodu – polonista, redaktor;
z zamiłowania – kuchara, gosposia i mamuśka.

Pomysł na bloga podpowiadali wszyscy, z którymi dzieliłam się przepisami, pomysłami, poradami, a szczególnie ci, którzy widzieli mój stary brulion z zebranymi przepisami pt. „Kruche ciasto mojej mamy”; „Sernik Andżeli”; „Nalewka Pani Krysi”; „Biszkopt Cioci Ani” itd., itp. Zbierałam to, co doradzały mi mistrzynie fachu, czyli cudowne kobiety, które nie gotują w sterylnych kuchniach, nie poświęcają całego dnia na zrobienie jednej babeczki, tylko Złote Rączki – które karmią wielodzietne rodziny! Ich porady są bezcenne i dlatego mój brulion, choć poklejony ciastem, poplamiony olejem i obsypany mąką – jako pierwszą rzecz wyniosę z płonącego budynku!

Jestem kobietą! Połączeniem feministki z tradycjonalistką! Bardzo solidarną z kobietami, bardzo samodzielną, ale bardzo lubiąca dbać o domowe ognisko 🙂

Rok po rozwodzie. Samotna matka od… odkąd urodziłam syna 🙂 Absolutnie nierozerwalnie związana ze swoim dzieckiem, stąd jego obecność na pewno będzie się dało odczuć i tu – na blogu 😀

Literatka? Czytuję wszystko (ale nie wszystko mi się podoba 🙂 ), piszę czasem coś tylko do szuflady i tylko w samotności (czyli w ostatnim czasie bardzo rzadko – chwila ciszy w odosobnieniu to towar deficytowy od kilku lat). W samotności – kocham czytać; w towarzystwie – karmić, karmić, karmić (i poić)! Najwięcej energii mam, gdy temperatura sięga powyżej 30 st. C, zimą jestem niesprawna fizycznie i niespełniona intelektualnie. Pasjonuję się językiem polskim w każdym jego stylu (może prócz urzędowego…), zachwycam się poezją (choć nie każdą rzecz jasna), a najbliższą mi formą wypowiedzi jest felieton (przynajmniej na tę chwilę, bo za moment wpadnie mi w ręce dzieło w zupełnie innej formie, zachwyci i zostanie moim ulubionym – też na chwilę)… czyli w skrócie Potłuczona Literatka 😀

A Gospoda? Bo uwielbiam kuchnię staropolską, tradycyjną, ale ze względu na moje obfite bioderka – modyfikuję przepisy, obniżam wartość kaloryczną, eliminuję złe węglowodany i tłuszcze (ale nigdy kosztem smaku!). Zapraszam Was zatem do nowo otwartej Gospody Potłuczonej Literatki, w której znajdziecie pomysły na obiadki, przekąski, dania dietetyczne, mięsne, wegetariańskie, desery i ciasta i na pewno wiele, wiele innych. Mam nadzieję, że prócz przepisów – przydadzą się Wam moje wskazówki i porady, a mam takowych bez liku… Nieśmiało proszę o pochylenie się nad moim słowem pisanym z cierpliwością i dystansem 🙂

Advertisements

4 thoughts on “ZACZYNAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s