KUGIEL – ŚWIĘTOKRZYSKA BABA ZIEMNIACZANA

KUBIEL - ŚWIĘTOKRZYSKA BABA ZIEMNIACZANA

W słownikach kugiel funkcjonuje jako ‘żydowskie ciasto świąteczne’, więc ta potrawa pojawiła się w moich stronach najprawdopodobniej za sprawą kuchni żydowskiej. Kugiel robiono z tartych ziemniaków, mąki i jaj, często z dodatkiem mięsa.

We wspomnieniach moich informatorów 😀 mięso to najczęściej żeberka wieprzowe, ale w chłopskich domach – dodawano je tylko od święta. Na co dzień musiała wystarczyć uboższa wersja – z samych ziemniaków, mąki i jaj, ewentualnie z dodatkiem wędzonego boczku lub słoniny.

Ja postanowiłam przygotować kugiel, jaki znam jedynie z opowiadań. Taką potrawę pamiętają starsi ludzie z moich okolic jako tę, którą spożywało się raczej zimą (w okresie świąt Bożego Narodzenia) lub wczesną wiosną (Wielkanoc). Wtedy chętnie wykorzystywało zapasy – ziemniaki pozostawione w „dole”. Takie ziemniaki były już mniej soczyste i – w przeciwieństwie do młodych ziemniaków – idealnie nadawały się na taką potrawę.

Trzeba pamiętać, że w wiejskich zagrodach panowała bieda, szczególnie zimą, kiedy nie można było wyżywić rodziny tym, co przyniosło się z pola. Dlatego takie potrawy, jak kugiel były bardzo popularne. Robiło się je w dużych garnkach i długo zapiekało w piecach chlebowych.

U mnie – wersja uproszczona (głownie z powodu braku pieca chlebowego). Niewielka foremka (tzw. keksówka) i zwykły, elektryczny piekarnik. Ale zapewniam – wyszło rewelacyjnie!

PRZEPIS


SKŁADNIKI:

  • ok. 1 kg ziemniaków
  • 2 jajka
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 2 cebule
  • 300 g boczku wędzonego
  • sól, pieprz, majeranek

PRZYGOTOWANIE:OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ziemniaki i 1 cebulę ścieramy na najmniejszych oczkach tarki i odcedzamy na drobnym sitku. Na rozgrzanej patelni podsmażamy drobno pokrojony boczek i drugą cebulę. Do odciśniętych z soku ziemniaków i cebuli dodajemy jajka, mąkę, przyprawy i wyrabiamy ciasto. Na blaszkę (mniej więcej 26 cm x 10 cm) wylewamy 2/3 ciasta. Na to układamy zawartość patelni i przykrywamy kolejną warstwą ciasta ziemniaczanego. Zapiekamy ok 1,5 h w piekarniku w ok 180 s. C.


RADY!

  1. Należy pamiętać, by jak najlepiej odcisnąć ziemniaki z wody. W tym celu można użyć bardzo drobnego sitka, lub po prostu gazy.
  2. Można podać kugiel z sosem, surówką, sałatką, jako danie samodzielne lub jako dodatek. Ja przygotowałam do mojego kugla sos grzybowy (z suszonych grzybów i pieczarek), z dodatkiem gęstej śmietany i solidnie potraktowałam natką pietruszki.
Advertisements

10 thoughts on “KUGIEL – ŚWIĘTOKRZYSKA BABA ZIEMNIACZANA

  1. na podlasiu i nie tylko, mama pochodzila z mazur, nazywalo sie to baba,wzglednie kartoflak, i wcale nie swiateczna, ale wyznawcy sa sprawni inaczej, to nie dziwota, nie pamietam zeby make pszenna dawac, chyba ze z ziemniaka., mama piekla to na duzej blasze i zapach nioslo okrutny do strzymania…z chrupiaca skorka na wierzchu..,
    na tzw scianie wschodniej i pn kraju znana potrawa do dzis,, takze za granica w starej polsce… mniam

    • W kieleckiem – taka wersja jest znana. Ja osobiście nie pamiętam jej z dzieciństwa. Moja mama już nie robiła takiej baby. Za to babcie opowiadały, że często tylko „źmioków w dole” nie brakowało, więc czasem wersja była absolutnie uproszczona (może i bez mąki). Przepis jednak taki właśnie krąży. Ja z niego skorzystałam – i wyszło pysznie 🙂 I – o dziwo – nie przypominam sobie jakichś ciężkich zapachów w czasie przygotowania, ale mnie nie tak łatwo powalić 😉 Nawet gotowanie kiszonej kapusty, kalafiorów i innych rozkoszy mi nie doskwiera 😉 Jedyna rzecz, jaką pamiętam, której ścierpieć się nie dało, to flaczki… na swojski sposób robione w domu… KOSZMAR wczesnego dzieciństwa! 😉

      • poczuwam, ze naprawiactwo, bywa ewangielizowanym ekumenizmem ,;-), czyli prosto nawracaniem na wlasne misie i widzi.. widac taki rys w historii czlowiekow i zbiorowo i indywidualnie ,, moze zatem to jakas cecha behawioralna,, silnie chcę sie i dąży do unifikacji i modyfikacji otoczenia,na skale domowa i narodowa, tak aby bylo przyjazne nam,, a zatem i tych ktorzy sa w nim obecni wedlug naszego paczenia..kazdy odmienny jest nowym problemem.., jak wiele zdarzen ma to dobre i zle efekty,, ale tez jesli sie trafi na osobnika, lub ich wielu, caly wysilek pojdzie w gwizdek, i jedynie sumienie może byc spokojniejsze, ze sie probowalo..,zatem efektywność i „ergonomia” naprawiactwa może byc iluzoryczna… lepiej poczytac… 😉

      • Aaaa… To inna sprawa 🙂 To – rzeczywiście, ciężkie do zniesienia tortury czekania… Jak na drożdżówki babcine, które ponoć koniecznie musiały ostygnąć, bo gorących się nie je! Oczywiście – nigdy nie zdążały 😉

      • albo ciasto drozdzowe, zdobyta choc ukradkiem kruszonka,, sje zastanawialem zawsze czemu jej tak malo,, dzis wiem, ze piekne moga byc tylko chwile… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s