Niedziele są samotne
i zmęczone udawaniem,  że znowu nie było czasu
być dziś w kościele

Wredne poniedziałki 
alarmują budzikiem
przyjmują dożylnie kawę i wciągają nosem ambicje

Wtorki i środy tak popędzają towarzystwo,
że czwartek znów zaskoczony
że już jego kolej

Piątek – flejtuch 
wiecznie zmęczony – nawet się nie umyje
a na towarzyskich sobotach
wszyscy się zawiodą

Tymczasem niedziela znów milczy

telefonem

Joanna Kozub

2013

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s