MAŁE DZIECKA I DUŻE PIESY

MAŁE DZIECKA I DUŻE PIESY

– Zasłużyłem na akwarium.
Niech mi mama wreszcie kupi!
Będę dbał o moje rybki.
Już nie jestem taki głupi.

Będę o nie dbał, doglądał,
Będę im wymieniał wodę,
Sypał im codziennie pokarm,
Wyprowadzał w każdą środę!

Tak zaczęła się przygoda
Mego synka – akwarysty,
A jak kończy się historia?
Zaraz się dowiecie wszyscy!

Otóż tatuś karmił rybki
I akwarium sam też czyścił,
A mój synek bardzo szybko
Nowy prezent sobie wyśnił.

– Teraz pieska chciałbym, mamo!
– No a rybki!? Ja zwariuję!
– To przecież nie jest to samo!
Synek jednak przekonuje.

– To nie jest zabawka,
Którą rzucisz, gdy cię znudzi.
Kiedy pójdzie już w odstawkę,
Bardzo cierpi i się nudzi.

Chciałbyś, by najlepszy twój przyjaciel
Nagle przestał z tobą gadać?
Tak się czuje pies czy kot,
Kiedy jeść mu nie chcesz dawać!

Zwierzę zakochuje się zbyt szybko,
Potem cierpi – odrzucane.
Synku, daj jeść swoim rybkom,
Żeby czuły się kochane!

Rybki ciebie potrzebują!
Nie wysługuj się już tatą.
Jeśli coś już oswoiłeś,
Bądź odpowiedzialny za to!

Odtąd synek bardzo dzielnie
Karmi rybki swe codziennie!
W końcu dostał także psa
I dla niego też czas ma!

Joanna Kozub

2014

Reklamy

9 thoughts on “MAŁE DZIECKA I DUŻE PIESY

  1. Witam ciepło w chłodne popołudnie 🙂
    No i miał syn rację, bo z rybkami nie pogada 😉 a z psem wiadomo… można o wszystkim, no i tajemnic nie wyszczeka. A ta mama to dziwna jakaś, no przecież wszystkie zachcianki trzeba spełniać 😉 i po co mu ta nauka odpowiedzialności to tylko utrudnia życie 😉 Podobnie jak z dobrym wychowaniem, w normalnym życiu przeszkadza 😉
    Tak jak już przekazywałam – naleśniki super, a przez moje zagapienie mam idealny przepis na pancakesy 😉 zagapienie polegało na sypnięciu nieco większej ilości maki 😉 W oryginalnym przepisie ciasto na pancakesy jest z proszkiem do pieczenia i roztopionym masłem. Przy tym cieście są mniej wyrośnięte, ale smakują podobnie 🙂 co prawda bez syropu klonowego, za to z domowymi powidłami lub po prostu z cukrem pudrem i kleksem śmietanowym na cukrze. Wiem, można ubić śmietana z cukrem, ale wersja dla leniwych też OK 😉
    Po dolaniu mleka i uzyskaniu właściwej konsystencji, naleśniki tez było bardzo smaczne.
    Wypróbuje na pewno sałatkę z buraczkami, bo lubię buraczki w sałatkach 🙂
    a oto moja buraczkowa 🙂
    3-4 średnie buraczki w kostkę + puszka białej fasoli + 2 średnie kwaszone ogórki też w kostkę
    sos: 2 łyżki oliwy+jedna łyżka octu winnego, ząbek czosnku, tymianek, koper i kminek (wg uznania)
    wszystko wymieszać i odstawić na czas jakiś
    oczywiście jak to bywa z sosami tego rodzaju trzeba po swojemu i wg smaku 🙂 mnie smakuje 🙂
    jest też wersja tej sałatki z ziemniaki (3-4 średnie) zamiast fasoli i 1/2 średniej cebuli, a wtedy sos może być majonezowo-czosnkowy:)
    Strasznie się rozpisałam 😉 Pozdrawiam i znikam 🙂 do następnego razu 🙂

    • Dziękuję pięknie za komentarz. I już się tłumaczę…
      1. Mamą jestem dziwną bardzo, bo powiem szczerze – to jak ludzie traktują zwierzęta, dużo mi mówi, kim są – dlatego tak się głupio upieram 😉 A z piesem rzeczywiście zabawa przednia – zawsze miałam piesa najosobistszego, który ze mną spał i budził mnie lizaniem po twarzy i w ogóle – mógł wszystko mój rozpieszczony pies! Igorek też będzie miał – jak tylko trochę podrośnie! A z nauką dobrego wychowania zgadzam się w 100% – jest kompletnie niepotrzebna w dzisiejszym świecie, ale niestety Moja Rodzicielka mnie tak wychowała i ja nieszczęsna ten staroświecki model przekazuję 😦
      2. Cieszę się, że moja naleśnikowa rada na coś się zdała 🙂 , a ja do pancakesów dodaję banany.
      3. Sałatka z buraczków oczywiście będzie następna – jak tylko będę gotowała barszcz czerwony 🙂

      Bardzo bardzo dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie!

  2. Ja z najwyższym uznaniem o tej „dziwności” 🙂 🙂 a za traktowanie zwierząt jak zabawki miałabym dużo do powiedzenia rodzicom (i nie muszę chyba dodawać, że to tekst z przewagą słów, które są powszechnie uznane za obelżywe). Niestety nie miałam najosobistszego piesa, ale zwierzęta bardzo lubię, tak najbardziej koty i nawet kilka razy byłam już bliska zakupu. Odgrażam się że na emeryturze sprawię sobie kota, będziemy siedzieć razem w fotelu i czytać książki 😉 , a kot będzie brytyjski krótkowłosy, czyli taki http://www.kotbrytyjski.com.pl/ Jest tak książka „Jak żyć z neurotycznym kotem”, a wstęp do niej to po prostu….. rewelacja 🙂 Oj troszkę się rozmarzyłam 🙂
    A Rodzicielki to czasem potrafią namieszać człowiekowi w życiorysie 😉 i to się jeszcze na kolejne pokolenia przenosi 😉 ale wygląda mi na toż, że mimo tej „wady” Igor ma fajną Rodzicielkę 🙂
    Nie wiem czy słyszała Pani coś, (trudno to nazwać) pt „co to jest dobre wychowanie?” Mały człowiek odpowiada na tak postawione pytanie i robi to fantastycznie i ze świetną pointą. To ma format mp3 i zapewne jest na jutubie 😉 , jeżeli Pani nie słyszała to polecam 🙂 a tu można przeczytać http://thebesthotcoffee.blox.pl/2011/07/Co-to-jest-dobre-wychowanie.html choć to nie to samo.
    I znów się rozpisałam, ale mam nadzieję, że w dobroci swojej gospodyni mi wybaczy 😉 Pozdrawiam ciepło 🙂

    • „A czy dobre wychowanie może w czymś przeszkadzać ?

      -Tak. W nolmalnym zyciu. :);)” No i to by było na tyle :-/

      Koty i piesy polecam w każdej ilości i w każdym wieku 🙂
      Dziękuję i wybaczam, a wręcz zachęcam do częstszych odwiedzin. Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s