MAKARONOWA SAŁATKA Z BOBEM I SALAMI

20160628_204506 Pyszna i konkretna sałatka z bobem, kolorowym makaronem i salami.

Bób jest bardzo zdrowy, a trochę niedocenianym warzywem. Ma mnóstwo białka i błonnika, witaminy z grupy B, witaminę K, magnez, żelazo i fosfor.

Bób można jeść na surowo, obierając go jedynie ze skórki, można ugotować w osolonej wodzie (na wrzątek wrzucić bób w skórkach i gotować ok. 5-8 minut – wtedy jest idealnie zielony i chrupiący), można ugotowany bób podać z masłem czosnkowym lub ulubionymi przyprawami.

Gotowany bób wykorzystałam do zrobienia sałatki 🙂 Czytaj dalej

Reklamy

ŚWIĘTOKRZYSKIE Z DZIECKIEM – CENTRUM NAUKI LEONADRO DA VINCI

Jedno z ulubionych miejsc mojego syna!

Byliśmy tak już 3 razy i za każdym razem odkrywamy coś nowego!

Banalne hasło nauki przez zabawę właśnie w takich miejscach ożywa i nabiera sensu.

Wystawa składa się z wielu „stanowisk”, przy których można zobaczyć, dotknąć, pogłówkować, doświadczyć. Zauważyłam, że takie „doświadczanie” więcej trudności sprawia dorosłym niż dzieciom. My – strzelani po łapach za każde dotkniecie eksponatu – nauczyliśmy się bać, że zepsujemy. Dzieciaki działają śmielej, a że wiele „stanowisk” jest multimedialnych i mechatronicznych – wszystko odbywa się instynktownie. Zawsze, kiedy tam jestem sprawdzam reakcję rodziców, kiedy dzieciak coś poprzestawia, włączy, zmieni 😉 – od wielkiego ‚ufff’, że niczego nie zepsuł, po wielkie zdziwienie, że tak sprawnie sobie z tym radzi!

DSC02236DSC02244

Warto śledzić aktualne wystawy w Centrum Nauki da Vinci.

Prócz wystaw, mamy możliwość wzięcia udziału w ciekawych warsztatach naukowych. Organizowane są one dla dzieci w różnych grupach wiekowych (przedszkole i klasy 1-3; szkoła podstawowa; gimnazjum; licem; dorośli) – i to są to warsztaty grupowe. Indywidualni goście mogą skorzystać z oferty warsztatów weekendowych. Mój synek z ostatnich warsztatów przywiózł mi krem nawilżający i tabletki musujące do kąpieli – własnej roboty 😉

Trzeba koniecznie wspomnieć o wspaniałym położeniu tego miejsca. Duży, ciekawie zagospodarowany ogród daje następne możliwości zabawy i ciekawych doświadczeń. Każde zjawisko fizyczne, które dziecko samo odkrywa, jest krótko i ciekawie opisane na tabliczkach obok stanowisk.

Atrakcja zdecydowanie na kilka godzin (minimum 3).

Miejsce ciche, spokojne, atmosfera naukowa 😉

Dla dzieci w każdym wieku! Myślę, że najwięcej skorzystają na tej wycieczce dzieciaki od 2-3 klasy szkoły podstawowej w górę, ale nawet dla najmłodszych nie brakuje tam atrakcji – jest atrakcyjny kącik z suchym basenem, materacami – do zabawy dla berbeci.

RADY!

  1. TOALETY: są na miejscu i nie spotkałam się z sytuacją, żeby stać w kolejce do WC.
  2. PŁATNOŚĆ: Bilet normalny – 15 zł; bilet ulgowy – 9 zł; bilety grupowe – normalny 10 zł, ulgowy – 5 zł (grupa powyżej 10 osób); bilet rodzinny (2 dzieci i 2 dorosłych) – 24 zł.
  3. JEDZONKO: niewielka, ale przyjemna i przytulna kawiarnia w środku obiektu.
  4. DOJAZD: Świetny dojazd z Kielc busami, autobusami ZTM, a nawet darmową linią T (do Tokarni).
  5. STOPIEŃ UMĘCZENIA RODZICA: 1 (a nawet zero – sama przyjemność)
  6. STOPIEŃ UMĘCZENIA PORTFELA: 2-3 (jedyne „zagrożenie” – mały butik z pamiątkami); ewentualnie warsztaty – 5 zł.

FRUŻELINA WIŚNIOWA – WIŚNIE W ŻELU

13599981_1221148087896104_6398682885412824464_n

Moja rodzina oszalała na punkcie frużeliny! Od zeszłego roku – robię ją ciągle do deserów, lodów, ciast… Latem – ze świeżych owoców; zimą – z mrożonych.

Moje serce podbiła frużelina wiśniowa – kwaśna, wyrazista w smaku i twardymi kwaśnymi owocami w słodkim syropie. Przygotowuję zawsze z 1 kg owoców, zamykam w słoikach i mogę cieszyć się nią każdej porze 🙂

PRZEPIS

Składniki

1 kg wiśni

1 szklanka cukru

4 płaskie małe łyżeczki żelatyny spożywczej

3 łyżki mąki ziemniaczanej

cukier wanilinowy

 

Przygotowanie

Wiśnie myjemy i drylujemy.

Żelatynę rozrabiamy w ok. 4-5 łyżkach wody i odstawiamy na jakiś kwadrans.

W garnku mieszamy owoce z cukrem i cukrem wanilinowym. Gotujemy krótko, aż puszczą sporo soku. Zagęszczamy je mąką ziemniaczaną (mąkę rozrabiamy w 5 łyżkach wody – śmiało, krupczatka bardzo ładnie się rozpuszcza w wodzie – zalewamy tym wiśnie i gotujemy). Zdejmujemy wiśnie z ognia i dodajemy żelatynę (jeśli żelatyna zdążyła całkiem zastygnąć, wystarczy dodać do niej nalewkę wiśni, dobrze wymieszać i dopiero zalać tym resztę).

Napełniamy gorące słoiki (słoiki wystarczy włożyć do piekarnika – 100 st. C – na 10 minut).

Szczelnie zakręcamy i odwracamy do góry dnem.

RADY!

  1. Wiśnie w żelu idealnie sprawdzają się jako gęsta polewa do deserów z kremami (gofrów, lodów, babeczek). Jeśli chcemy takie wiśnie przygotować do przełożenia ciasta muszą być nieco gęstsze – proponuję zatem dodać o 1 łyżeczkę żelatyny więcej niż jest w przepisie.
  2. Podaję przepis na dość kwaśną frużelinę. Jeśli chcemy słodką – radzę dodać jeszcze jedną szklankę cukru.Smak najlepiej sprawdzać już w trakcie robienia i dostosować słodkość do własnego podniebienia (należy pamiętać, że po wystudzeniu – będzie miała nieco kwaśniejszy smak).
  3. Warto również dostosować sobie gęstość frużeliny – jeśli chcemy mieć więcej owoców – odlejmy sok. Ja jednak uwielbiam tę polewę wokół owoców, więc im więcej soku tym lepiej (aby uzyskać więcej soku – zlewam sok, który powstał przy drylowaniu wiśni).

 

NASIONA CHIA – DESER JOGURTOWO-OWOCOWY

13346633_1207728695904710_5077724182080654915_n

Nasiona chia (czyt. czija), czyli nasiona szałwii hiszpańskiej, to stosunkowo nowe odkrycie w naszej kuchni. I choć włączamy je do posiłków zdecydowanie bardziej ze względów zdrowotnych, niż walorów smakowych, to można z nich zrobić coś całkiem zjadliwego 😉

Mnie zasmakował deser jogurtowo-owocowy.

Czytaj dalej