ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI

15-kopia

Taki obrazek wyniosłam z rodzinnego domu. Nie – czyste okna i błyszczące podłogi, tylko właśnie ten cudowny harmider i bałagan! Do domu moich rodziców zawsze zjeżdżała się rodzina i to właśnie u nas odbywały się dzikie harce dzieciaków, to u nas mamy biegały, krzyczały, zamiatały, kroiły, gotowały, a tatowie wieszali gałązki choinki u sufitu, czynili ostatnie przygotowania podwórkowe, dokładali drew do pieca, przy okazji kosztując sobie naleweczek, tak dla rozgrzewki 😉

I wszyscy byli zmęczeni, i słychać były wrzaski dzieciaków, i mama zawsze była przekonana, że u „innych” to już wszystko leży przygotowane na stole, że u „innych” to dzieci mają czyste łapki i siedzą w białych sukieneczkach bez słowa, że u „innych” to na sto procent wszystkie okna umyte i nawet płytki w kuchni lśnią, a u nas znowu zamieszanie, urwanie głowy, a  ciasta na pewno nam się nie udały, a ryba na bank będzie za słona 😉

Ale wszystko cichło, kiedy braliśmy do rąk opłatki…

Takie wspomnienia zachowałam z domu rodziców i takie chcę przekazać mojemu synowi.

Tym razem do drużyny dołączyła jeszcze moja chrześnica i córeczka mojego partnera! Przez chwilę poczułam się jak w domu!

Zdjęcia wykonała dla nas cudowna Patrycja Anna Mikołajczyk. Zapraszam Was serdecznie do polubienia jej fanpage’a  https://www.facebook.com/patrycjamphotography/?fref=ts

Takiego zmęczenia i bałaganu życzę Wam, moi drodzy na nadchodzące święta 🙂

Przepis

(na 50-60 pierniczków w zależności od wielkości foremki)

  • 400 g mąki pszennej tortowej
  • 2 duże jajka (do ciasta: 1 jajko i 1 żółtko, 1 białko zostawiamy do smarowania ciasteczek)
  • 130 g cukru pudru
  • 100 g masła
  • 2-3 łyżki miodu
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wszystkie składniki wysypać na stolnicę, drobniutko posiekać i zagnieść ciasto (można sobie ułatwić i zrobić to w misce, używając miksera i mieszadełek do ciasta drożdżowego).

Ciasto rozwałkować, podsypując nieco mąką, na grubość ok. pół centymetra.

Teraz czas na oddanie dzieciom – rozwałkowanego na grubość pół centymetra – ciasta i dostarczenie ulubionych foremek.

Białko (pozostałe z ciasta) roztrzepujemy mieszadełkami (albo po prostu widelcem) i smarujemy nim ciasteczka za pomocą silikonowego pędzelka.

Wycięte kształtu układamy na blaszce wysmarowanej tłuszczem i pieczemy po 15 minut w 180 st. C.

Po wystygnięciu ciasteczek pozostaje wyciągnąć zapasy: lukrów, polewy, dekoracji, opłatków, posypek, drażetek, pisaków lukrowych i… uzbroić się w cierpliwość.

Rady!

  1. Główna rada: cierpliwości! Nie rzucaj się ze ścierką na każdą plamkę cukru, polewy itd. Skończ robotę, dzieci wraz ubraniem wrzuć do pralki, nastaw na wirowanie, a sama połóż się w wannie i zmyj z siebie lukier 😉
  2. A tak na serio: pierniczki powinny sobie długo poleżeć, można je zrobić nawet kilka tygodni przed świętami. Zamknij je w szczelnej puszcze. Możesz dodać gruby plaster jabłka (bez skóry) na kilka dni przed planowanym otwarciem – będą mięciutkie 🙂

Dobrej zabawy!

PIEROGI Z KASZĄ GRYCZANĄ, BOCZKIEM I PIECZARKAMI

940863_1107701299240784_4103493832353514323_n

PRZEPIS:

CIASTO:

Składniki:

  • 1 kg mąki
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • ¾ szklanki mleka
  • ¾ szklanki ciepłej wody

Przygotowanie:

Na stolnicę wysypujemy kg mąki, wbijamy jajo i dodajemy sól. W misce mieszamy mleko i wodę (ta mieszanka ma być ciepła) i dolewamy powoli, wyrabiając ciasto. Ciasto przykrywamy ściereczką, żeby nie wyschło. Kroimy grube plastry i rozwałkowujemy na grubość 2-4 milimetry. Wycinamy dość duże koła (proponuję średnicę nawet ok 15 cm)

FARSZ:

Składniki:

  • 2 woreczki kaszy gryczanej
  • 100 g wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka majeranku
  • ok. 4-5 sztuk pieczarek
  • sól, pieprz (ziołowy)

Przygotowanie:

Boczek kroimy w drobną kostkę, cebulę siekamy, pieczarki myjemy i ścieramy na średnich oczkach tarki. Kaszę gotujemy wg przepisu na opakowaniu.

Boczek podsmażamy na maśle, dodajemy cebulę i pieczarki, dusimy, odparowujemy wodę, przyprawiamy wg uznania solą, pieprzem i majerankiem.

RADY:

  1. Lepimy dość duże pierogi.
  2. Podajemy z duszoną cebulką i/lub skwarkami.

PIEROGI Z KAPUSTĄ I GRZYBAMI

10856642_912077392136510_6196411846903255453_oAbsolutnie – moje ulubione danie wigilijne! W dzieciństwie byłam pilnowana, aby nie za dużo ich zjeść – bo „grzyby są ciężkie”, ale za to pozawalano mi zjeść je drugiego dnia na śniadanie 🙂 Zatem każdego roku, w I dzień świąt był wyścig, kto pierwszy dopadnie pierogowych resztek 🙂

CIASTO:

Składniki:

  • 1 kg mąki
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • ¾ szklanki mleka
  • ¾ szklanki ciepłej wody

Przygotowanie:

Na stolnicę wysypujemy kg mąki, wbijamy jajo i dodajemy sól. W misce mieszamy mleko i wodę (ta mieszanka ma być ciepła) i dolewamy powoli, wyrabiając ciasto. Ciasto przykrywamy ściereczką, żeby nie wyschło. Kroimy grube plastry i rozwałkowujemy na grubość 2-4 milimetry.

FARSZ:

Składniki:

  • suszone grzyby (ok. 2 szklanki)
  • 1 kg kiszonej kapusty
  • sól i pieprz
  • 3 łyżki oleju
  • 3 cebule

Przygotowanie:

Grzyby należy zalać zimną wodą i pozostawić na całą noc.

Kapustę poszatkować bardzo drobno i ugotować do miękkości.

Grzyby odcedzić i ugotować. Cebule poszatkować i zeszklić na oleju. Ugotowane grzyby przekręcić przez maszynkę o drobnych oczkach, dodać kapustę i cebulę. Wyrobić farsz, przyprawiając do smaku solą i pieprzem.

 RADY:

  1. Niektórzy do farszu dodają 1 marchew i 1 pietruszkę, czasem kawałek selera – należy je wówczas obrać i ugotować razem z grzybami.
  2. Pierogi najlepiej smakują odsmażane na maśle i posypane natką pietruszki.

 

SOS MUSZTARDOWY

DSC03229Bardzo prosty sposób na urozmaicenie dań mięsnych. Sos musztardowy nadaje potrawom smaczku, pikanterii, ostrości. Poza tym – musztarda spowalnia przyrost komórek tłuszczowych! Nie jest to więc sos, którego musimy sobie odmawiać, będąc na diecie.

Jaja z sosem musztardowym są w niektórych regionach Polski daniem podawanym w Wielki Piątek.

PRZEPIS

Składniki

  • 2-3 łyżki masła
  • ok. 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • ok. 1/2 szklanki bulionu (może być z kostki lub po prostu woda)
  • 3 łyżki musztardy sarepskiej

Przygotowanie

W małym rondelku rozpuszczamy masło, dosypujemy mąkę, tworząc zasmażkę. Walczymy z grudkami, dolewamy bulion. Nadal walczymy z grudkami. Kiedy konsystencja będzie gładka, dodajemy musztardę. I tyle.

RADY!

    1. Doskonale poprawia smak mięs: pieczonych, gotowanych, duszonych.
    2. Jeśli chcecie nieco złagodzić sos, dodajcie 1-2 łyżki śmietany kremówki.
    3. Możecie dodać swoje ulubione przyprawy: majeranek, zioła prowansalskie etc. Dla mnie musztarda sarepska nie potrzebuje już doprawiania 🙂 .

KRUPNIK – NALEWKA NA MIODZIE

???????????????????????????????Wspaniały trunek na święta.
Pomarańcza, korzenne przyprawy, miód…
Zapraszam do zrobienia takiej nalewki. Wspaniale rozgrzewa i świątecznie nastraja 😉

PRZEPIS

(na ok. 400-500 ml nalewki)
pół szklanki płynnego miodu
200-250 ml spirytusu
sok z całej pomarańczy (w przepisie – pół szklanki wody, ale ja dałam sok)
skórka z połowy pomarańczy
kawałek kory cynamonu
pół laski wanilii
4-5 goździków
ziele angielskie
szczypta gałki muszkatołowej

1. Zagotowujemy miód z przyprawami i skórką pomarańczową.
2. Dolewamy sok. Cały czas mocno mieszamy – pieni się!
3. Gotujemy na wolnym ogniu ok. 5-7 minut.
4. Odstawiamy z ognia. Lekko studzimy (nie musi być całkiem zimny) i dolewamy spirytus.
5. Najlepiej zlać taki trunek do kamionkowego naczynia. Ale ja nie miałam – zlałam do słoja. W takiej postaci musi poleżeć sobie ok. 1-2 doby. Co jakiś czas potrząsamy słoikiem, żeby wszystko przeszło przyprawami.
6. Nalewkę trzeba dobrze przefiltrować (najlepiej przez kilka warstw gazy) i rozlać w buteleczki (u mnie 2 buteleczki po 200 ml.).
7. Krupnik jest gotowy do spożycia po ok. 7 dniach.

RADY!

1. Warto sprawdzić sobie „moc” nalewki. Jeśli jest dla nas zbyt mocna, można dolać pół szklanki wody przegotowanej zimnej i odstawić jeszcze na kilka godzin. Potem zlać.
2. „Moc” trzeba też dostosować do tego, jakie będzie przeznaczenie nalewki. Jeśli zamierzamy podawać ją w kieliszkach, jako samodzielny trunek – można ją złagodzić. Jeśli – jako dodatek do herbaty, czy soku jabłkowego (na gorąco – polecam!) – warto zostawić mocniejszą 🙂

Smacznego!

OGÓRKI KISZONE

KISZONE OGÓRYPojawiają się już na targach ogórki gruntowe w sam raz do kiszenia. Ja raczej spodziewam się jak co roku dostawy od zaprzyjaźnionych gospodarzy 😉 Trudno mi dokładnie określić wagę ogórków i ilość przypraw. Kiszenie odbywa się wybitnie „na oko”!  Do zalewy można użyć zwykłej soli kamiennej, ja od jakiegoś czasu kupuję sól do ogórków.

Tak czy siak – małosolnymi się już nacieszyłam. Teraz czas na kiszenie. Warto  mieć w piwniczce kiszone ogórki – na kanapki, jako dodatek do obiadków (idealny np. do kasz z gulaszem), do sałatek, i genialnej zupy ogórkowej. Kiszone ogórki to potężna dawka witamin! A dzięki temu, że są kiszone, a nie np. gotowane czy mrożone, nie tracą właściwości i dostarczamy bomby witaminowej w środku zimy! Kiszonki to oczywiście przede wszystkim witamina C, ale również prowitamina A, witaminy z grupy B (B2, B3, B6, B12, PP), witamina E i K, a także spora ilość potasu, wapnia, magnezu, żelaza, cynku i fosforu, a kwas mlekowy wytwarzany podczas kiszenia ma właściwości bakteriobójcze! Kiszonki są więc świetne dla osób odchudzających się, sportowców i tych, co lubią tradycyjną, polską kuchnię!

PRZEPIS

Składniki

ogórki
czosnek
liście i korzeń chrzanu (dzięki niemu ogórki są twarde)
koper z kwiatostanami
liść laurowy
gorczyca
liście dębu
do zalewy: woda i sól do ogórków

Przygotowanie

Ogórki myjemy i sortujemy wg rozmiarów. Przygotowujemy zalewę (na ok. 5-6 kg ogórków ok. 5 litrów zalewy). Zagotowujemy wodę z solą (na 5 litrów wody ok. 15 łyżek soli). Studzimy.
Słoiki wyparzamy (ja myję w wysokiej temp. w zmywarce). Do każdego litrowego słoika wrzucić: po kilka ziaren (ok. 4) gorczycy, ze 2 ziarenka pieprzu czarnego, ziarenko ziela angielskiego, liść laurowy, ząbek czosnku, kawałek (małą kostkę ok. 1 cm) korzenia chrzanu, kwiatostan kopru, mały liść dębu, ogórki starannie ułożyć pionowo, ściśle (w całości – nie kroić, nie nacinać) i uzupełnić słoiki zimną zalewą. Mocno dokręcić słoiki i czekać 🙂

RADY!

1. Ogórki w słoikach najlepiej układać rozmiarami: ja na dole układam warstwę (pionowo) większych, a górną warstwę robię z tych krótszych. Wtedy słoik jest dobrze wypełniony.
2. Warto wybierać ogórki jasne, niezbyt grube.

MŁODA KAPUSTA Z MIĘSEM I KIEŁBASKĄ

młoda kapustaSezonowa rodzinna pychotka 😉 Nie przepadam za bigosem (w tej tradycyjnej wersji), ale taki bigosik z młodej kapusty – wcinam chętnie. Z ziemniaczkami, lub ze świeżym chlebem! W mojej rodzinie jest jeden, niezbyt przyzwoity zwyczaj: świeża buła moczona w kapuście – tak się spożywa młodą kapustę, porzucając sztućce 😉

PRZEPIS (na spory garnek – ok. 5l)

Składniki

1 średniej wielkości główka młodej kapusty

kiełbasa (ulubiony rodzaj)

0,5 kg mięsa wieprzowego (w miarę możliwości ‚chudego’, jeśli można tak rzec o wieprzowinie ;-))

1 duża cebula

spory pęczek koperku

cały pęczek grubego szczypioru

Przyprawy: 2-3 ziarenka ziela angielskiego, 2-3 liście laurowe, 4-5 ziarenek pieprzu czarnego, 1 łyżeczka vegety, pół łyżeczki mielonego kminku, łyżeczka majeranku (pieprz i sól – wg uznania)

 

Przygotowanie

Najpierw gotujemy mięso do kapusty (ok. 40 minut – ma być miękkie) z dodatkiem 1 liścia laurowego, 2 ziela angielskiego, 2 ziarenek pieprzu czarnego).

Kapustę kroimy w cienkie paseczki (ja nie szatkuję, kroję raczej grubsze, na kilka milimetrów, kapusta młoda bardzo szybko się rozgotowuje, a ja nie lubię ‚ciapy’). Obgotowujemy (tzn. zalewamy wodą w dużym garnku i odcedzamy tuż po zagotowaniu). Po odcedzeniu kapusty, pozostawiamy ją w garnku i zalewamy bulionem z mięsa. Wrzucamy przyprawy i posiekany gruby szczypior. Dusimy.

Kiełbasę kroimy w kosteczkę, cebulę szatkujemy i podsmażamy na patelni. Dodajemy pokrojone w kostkę, ugotowane mięsko i chwilę podsmażamy razem. Dodajemy do kapusty. Przyprawiamy całość 1-2 łyżkami koncentratu pomidorowego. Uwieńczamy dzieło posiekanym koperkiem!

RADY!

1. Młoda kapusta bardzo szybko się rozgotowuje. Aby zachowała fajny kształt i smak, należy ją robić szybko i niezbyt długo dusić.