OGÓRKI KISZONE

KISZONE OGÓRYPojawiają się już na targach ogórki gruntowe w sam raz do kiszenia. Ja raczej spodziewam się jak co roku dostawy od zaprzyjaźnionych gospodarzy 😉 Trudno mi dokładnie określić wagę ogórków i ilość przypraw. Kiszenie odbywa się wybitnie „na oko”!  Do zalewy można użyć zwykłej soli kamiennej, ja od jakiegoś czasu kupuję sól do ogórków.

Tak czy siak – małosolnymi się już nacieszyłam. Teraz czas na kiszenie. Warto  mieć w piwniczce kiszone ogórki – na kanapki, jako dodatek do obiadków (idealny np. do kasz z gulaszem), do sałatek, i genialnej zupy ogórkowej. Kiszone ogórki to potężna dawka witamin! A dzięki temu, że są kiszone, a nie np. gotowane czy mrożone, nie tracą właściwości i dostarczamy bomby witaminowej w środku zimy! Kiszonki to oczywiście przede wszystkim witamina C, ale również prowitamina A, witaminy z grupy B (B2, B3, B6, B12, PP), witamina E i K, a także spora ilość potasu, wapnia, magnezu, żelaza, cynku i fosforu, a kwas mlekowy wytwarzany podczas kiszenia ma właściwości bakteriobójcze! Kiszonki są więc świetne dla osób odchudzających się, sportowców i tych, co lubią tradycyjną, polską kuchnię!

PRZEPIS

Składniki

ogórki
czosnek
liście i korzeń chrzanu (dzięki niemu ogórki są twarde)
koper z kwiatostanami
liść laurowy
gorczyca
liście dębu
do zalewy: woda i sól do ogórków

Przygotowanie

Ogórki myjemy i sortujemy wg rozmiarów. Przygotowujemy zalewę (na ok. 5-6 kg ogórków ok. 5 litrów zalewy). Zagotowujemy wodę z solą (na 5 litrów wody ok. 15 łyżek soli). Studzimy.
Słoiki wyparzamy (ja myję w wysokiej temp. w zmywarce). Do każdego litrowego słoika wrzucić: po kilka ziaren (ok. 4) gorczycy, ze 2 ziarenka pieprzu czarnego, ziarenko ziela angielskiego, liść laurowy, ząbek czosnku, kawałek (małą kostkę ok. 1 cm) korzenia chrzanu, kwiatostan kopru, mały liść dębu, ogórki starannie ułożyć pionowo, ściśle (w całości – nie kroić, nie nacinać) i uzupełnić słoiki zimną zalewą. Mocno dokręcić słoiki i czekać 🙂

RADY!

1. Ogórki w słoikach najlepiej układać rozmiarami: ja na dole układam warstwę (pionowo) większych, a górną warstwę robię z tych krótszych. Wtedy słoik jest dobrze wypełniony.
2. Warto wybierać ogórki jasne, niezbyt grube.
Reklamy

SYROP Z MŁODYCH PĘDÓW SOSNY

SYROP Z MŁODYCH PĘDÓW SOSNY

Syrop z sosny robiła zawsze moja ciocia i od niej właśnie nabyłam przepis na ten specyfik do walki z przeróżnymi choróbskami i dolegliwościami, mi.in. przeziębieniami, zapaleniem gardła, katarem (udrażnia drogi oddechowe), zapaleniem skrzeli, gorączką, zmęczeniem, kaszlem i chrypką. Gęsty i przyjemny syrop będzie idealny na zimowe i jesienne paskudztwa…
Dawkowanie: jeśli czujemy, że nas „coś bierze” – wystarczy 1 łyżeczka (5 ml) raz dziennie, przy zaawansowanych dolegliwościach 3-4 razy dziennie po 1 łyżeczce (5 ml). Syrop można podawać dzieciom. Syrop raczej działa wykrztuśnie, a nie – przeciwkaszlowo, zatem radzę nie podawać go dzieciom po godzinie 16:00 (aby w nocy nie męczył kaszel).
Przepis jest bardzo prosty, raczej „na oko”, szybko i bezproblemowo.

PRZEPIS

Zbieramy młode, nie dłuższe niż 12 cm pędy sosny! Wybieramy tylko boczne pędy i po kilka z jednego drzewa – nie maltretujemy drzew, tylko grzecznie korzystamy z ich dobrodziejstw!

Ja uzbierałam ok. 3 słoiki litrowe pędów. Upaćkałam się żywicą, ale nie potrafię niczego zrobić w rękawiczkach – więc kleiło się do mnie mnóstwo leśnych zwierzątek (na szczęście tylko tych małych i niejadowitych). Pędów nie należy myć wodą, ale musimy pozbyć się z nich pajęczyn, pyłków, brązowych łusek – w tym celu wystarczy każdy pęd przetrzeć w palcach (uwaga! żywica), lub suchą ściereczką. Pędy układamy w słoikach luźno, najlepiej każdą, około trzycentymentrową warstwę pędów przykryć ok. 4 łyżkami cukru. Słoików nie zakręcamy! Przykrywamy lnianą ściereczką, aby nic nie wpadło nam do środka, ale miało dostęp powietrza.
Tak przygotowane słoiki odstawiamy na okres 4-6 tygodni w ciepłe, słoneczne miejsce. Kiedy pędy puszczą syrop, należy od czasu do czasu potrząsnąć słoikiem, aby wszystko dobrze się wymieszało, a cukier rozpuścił. Po ok. 4-6 tygodniach syrop powinien być już gęsty i brązowy. Wówczas należy go odcedzić dokładnie, najlepiej przez gazę, lub bardzo drobne sitko. Pędy dobrze wycisnąć. Syrop można zlać do buteleczek i przetrzymywać w chłodnym miejscu nawet pół roku. Jeśli chcemy, by nie zepsuły się przez długi okres czasu – możemy je zapasteryzować.

syrop z pędów sosny

DŻEM JABŁKOWO-BRZOSKWINIOWY

Dżem jabłkowo-brzoskwiniowy

Macie dość jabłek (pieczonych, smażonych, prażonych, surowych, szarlotkowych etc.)? Proponuję jeszcze teraz, póki są wszechobecne jednak wykorzystać je na maxa! Fajnym sposobem na to jest dżem. Zapewniam, że w środku zimy będziemy sobie wdzięczni, że nie daliśmy jabłkom się zmarnować 😀

Aby nie był to kolejny, jabłkowy wek, postanowiłam dodać nutę brzoskwiniową. Czytaj dalej

LECZO Z MAŚLAKÓW

LECZO Z MAŚLAKÓW

Ten przepis jest w moim domu już wiele lat. Dostałam go dawno temu i od tej pory co roku robię kilka słoiczków w sezonie grzybowym. Najlepsze do leczo są maślaki, jak najmniejsze, twarde. Trochę z nimi ambarasu przy obieraniu (maślaki należy obrać ze skórki – zarówno kapelusze, jak i korzeń), ale naprawdę warto się natrudzić. Maślaki nie miękką, nie rozciapują się, stanowią fajną, konkretną przekąskę. Czytaj dalej

DŻEM ŚLIWKOWY

DŻEM ŚLIWKOWY

Sobotni odpoczynek u mamusi zakłócił tata, który obdarował nas śliwkami węgierkami w ilości przemysłowej. Postanowiłyśmy, że najszybciej pozbędziemy się ich, robiąc dżem. Zwykły dżem śliwkowy z dodatkiem przyprawy do konfitur.

Myślałam, że robota pójdzie gładko, ale nie spodziewałam się, że mama wyciągnie z szafki PRL-owski zabytek

Tym zabytkiem kręciłyśmy te śliwki pół dnia. Ale efekt – mniam – 36 słoików dżemu śliwkowego 😀

Czytaj dalej

DOMOWE BURACZKI Z PAPRYKĄ

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMoim ulubionym daniem z buraków są buraczki zasmażane z cebulką, świeże, podawane z kotletem i ziemniakami. Niestety, dość długo się je przygotowuje. Długo trzeba je gotować, potem czekać, aż wystygną, żeby móc obrać i zetrzeć… etc.

Kiedyś już robiłam buraczki z papryką w zalewie octowej, ale nie spełniły moich oczekiwań, więc kombinowałam na wszystkie strony, żeby móc zamknąć w słoiku takie buraki, które będą przypominały smak tych z zasmażką 🙂 Czytaj dalej