(przed)Wakacyjne westchnienie

Pakowanie się na wycieczkę szkolną, wypisywanie świadectw, wystawianie ocen, promowanie, niepromowanie, dokumentacja…

Postanowiłam się oderwać od tych przykrych myśli i zająć głowę zbliżającymi się wakacjami. Kupię strój kąpielowy, bikini, kostium…, czy cotamkolwiek, żeby słońce miało możliwość muskać moją skórę swoimi promieniami, podczas gdy ja będę zażywała relaksu fizyczno-duchowego.

Klik…

Wyszukiwarka: ‚stroje plażowe’… wyszukiwarka podpowiada: ‚…wyszczuplające’ albo ‚…dla puszystych’. Mogłaby to ładniej określić, np. ‚stroje plażowe na megakobiecą sylwetkę’, ale w zasadzie wyszukiwarka wie, co mówi.

62061416_484446698966374_4553313482979672064_n

Klik…

Pierwszy strój kąpielowy ‚dla puszystych’ prezentuje pani modelka xxxxxxS, aż takiego wyszczuplenia nie chcę, więc kolejne zdjęcie.

64227806_2306475699567760_2094900616798142464_n

Klik…

Piękny kostium, słuszne kształty, wstyd zasłonięty, nawet ja nie popsuję nikomu wrażeń estetycznych w tym cudzie,

klik… 1760 zł….

k****a!!!

62034972_1065573900305808_2420644607407685632_n

KLIK…

Wracam do obowiązków. Później zdecyduję, czy kupię bikini od tej pani, której ciało mówi, że już dawno pożegnało się z życiem, czy zainwestuję swoją całą pensję w strój kąpielowy (który to wydatek sprawi, że nie będę miała za co jeść, więc w zasadzie do urlopu będę laska – skuteczność wyszczuplania gwarantowana!).

Klik

 

PS

W takich chwilach jeszcze mocniej kocham góry! ❤

PS 2

Rysowało moje osobiste dziecię 😉

Reklamy