Polska nie jest kobietą

13620875_1221921984485381_6192711292889455585_n

„Jesteś za młoda na politykę…”

Napisał mi kiedyś przesympatyczny kolega.

Nie muszę wspominać, że – pomijając kontekst – określenie kobiety ‘za młodą’ na cokolwiek jest wielkim komplementem, szczególnie, kiedy dawno się zapomniało o swoich 30-stych urodzinach 😉

Ale niestety, chyba nie o to chodziło koledze, który jest wielkim sympatykiem obecnie rządzącej partii. Myśleć i wyciągać wnioski można w każdym wieku. Przyglądając się scenie politycznej, śmiem twierdzić, że kolega miał raczej na myśli, że na myślenie jestem za bardzo… kobietą. I dyplomatycznie chciał powiedzieć:

„Zamilcz, kobieto!”

Bo rozpoczęła się nowa era. Czytaj dalej

Reklamy

ZUPA KOPERKOWA

 

13423977_1135117916541102_9221964260204555510_n

Kolejna zupa, która w cudowny sposób przywołuje dzieciństwo na wsi, lato, wakacje, zapachy łąki i maminej kuchni…

Zupkę nieco po swojemu zrobiłam, bo lubię nadać zupce własny (albo jakiś chociażby) charakter 😉

Ech…

PRZEPIS

Składniki (na garnek ok. 3 l)

2 skrzydełka z kurczaka (albo inny kawałek drobiu z kością)

marchew

pietruszka

kawałek selera (ok. 1/4 małej bulwy)

duży pęczek koperku

2 ząbki czosnku

2 łyżki masła

2 łyżeczki vegety natural (albo innej warzywnej mieszanki)

szczypta pieprzu czarnego

listek laurowy

2-3 ziarna ziela angielskiego

 

Przygotowanie

Koperek obrywamy z łodyg i myjemy. Kilka łodyg zostawiamy w całości, a resztę drobno siekamy.

Przygotowujemy wywar z mięsa i potartych warzyw (marchew, seler, pietruszka), z dodatkiem vegety, liścia, ziela i całych łodyg kopru. Gotujemy ok 15 minut.

Masło rozgrzewamy na patelni i dodajemy poszatkowany czosnek, a po chwili koperek. Chwilkę dusimy. Z wywaru wyciągamy łodygi, a wrzucamy koperek z masłem i czosnkiem. Doprawiamy wg uznania solą i pieprzem.

Zupkę możemy zagęścić zasmażką i śmietaną. W tym celu rozpuszczamy na patelni 1,5 łyżki masła, dodajemy 2 łyżki mąki pszennej, dokładnie mieszamy i dolewamy do niej ok. pół szklanki naszej zupy. Bardzo dokładnie mieszamy (raczę użyć silikonowej trzepaczki). Wlewamy do zupy. Po minucie odlewamy nieco zupy do miseczki (albo szklanki). Studzimy lekko i dodajemy 2 łyżki śmietany 18%. Wyłączamy palnik pod garnkiem i wlewamy zupę ze śmietaną do całej potrawy.

Podajemy z makaronem, ryżem, ziemniakami (ziemniaki można ugotować w zupie – razem z mięsem i warzywami i dalej postępować kolejno jak wyżej).

RADY!

  1. Wyraźnie napisałam, ale dla przypomnienia: zupę przed wlaniem śmietany należy zdjąć z ognia! Śmietana gotowana w zupie bardzo obciąża wątrobę!
  2. Zupa jest przepyszna nawet bez zasmażki i śmietany – więc warto ją sobie zrobić i zjeść np. z brązowym ryżem czy z razowym makaronem, nawet, jeśli dba się o linię.
  3. Zupa genialnie smakuje, jeśli na koniec, tuz przed podaniem, posypiemy ją świeżym koperkiem i… parmezanem! MNIAm

Smacznego!

 

SABAT KRAJNO – PARK ROZRYWKI I MINIATUR

Krajno Zagórze 43c
26-008 Górno

11780036_952950831424479_4714322032451311344_o

Wycieczka absolutnie całodniowa. Atrakcji moc – od rana do późnego wieczora. Przedział wiekowy spory – właściwie każdy znajdzie tu coś dla siebie – od 2-latka po młodzieńca!

Ośrodek jest całoroczny. Latem – pełna gama atrakcji, zimą – stok narciarski.

Zacząć należy od Alei Miniatur – wystawy „Wonderful World”.

Na ogromnym terenie oglądamy miniatury najsłynniejszych budynków świata (większość wykonana w skali 1:25). Wspaniały, acz męczący spacer pod górę można przerwać, zasiadając w jednej z altanek postawionych na trasie zwiedzania. Możemy zobaczyć: Plac św. Piotra, Koloseum, wieże World Trade Center, Piramidę Cheopsa, Sydney Opera House, Statuę Wolności i wiele, wiele innych. Aleja Miniatur jest bardzo ciekawa. Ale nie na tyle, co otaczające ją megarozrywki, od których to będzie nam bardzo ciężko odciągnąć dzieciaki.Zatem – proponuję najpierw zaliczenie alei, a potem rzucenie się w lunapark, park linowy, park rozrywki.

Oferta jest bardzo bogata! Atrakcje doskonale dobrane są do wieku dziecka, dzięki czemu rodzice wiedzą, gdzie skierować 3-latka, a gdzie wpuścić 10-latka.

Dla starszych bywalców organizowane są pokazy, imprezy tematyczne, potańcówki, dyskoteki, koncerty…

Warto śledzić stronę internetową Sabatu. Co jakiś czas bowiem organizowane są nowe atrakcje, promocje, wydarzenia. „Sabat” działa prężnie i dostosowuje swoją ofertę, aktualizując i ewidentnie wyprzedzając konkurencje! Brawo! http://www.sabatkrajno.pl/strona-glowna

Bardzo smaczne, domowe i niedrogie obiady zjemy na miejscu – w restauracji „Magia Sabatu”.

RADA I PRZESTROGA:

Doradzam spędzenie tam całego dnia! Aby uniknąć ciągłego wydawania pieniędzy, kłócenia się, nawoływania dzieci, biegania od dmuchanego domku do basenu z kaczuchami itd., polecam dokładnie zaplanować, co chcecie robić, ustalić to z dzieciakami i próbować nie zwariować! 😉

Ostrzegam – miejsce to do cichych i spokojnych nie należy! Przygotujcie się na energetyczny szał swoich pociech!

TOALETY: małoooo toalet – dużo dzieciaków! Przygotujcie się na kolejkę. Pamiętajcie, że w restauracji również jest toaleta.

PŁATNOŚĆ: no i tu jest jazda! Każda pierdoletka (czytaj: przedmiot największego pożądania twojego dziecka) to koszt 7-10 zł za 5 minut zabawy! Zatem – absolutnie polecam wykupienie karnetów na atrakcje. Jest ich taki ogrom, że proponuję zapoznać się z nimi na stronie internetowej, zaplanować, co chcecie zobaczyć i z tą konkretną wiedzą udać się do kasy. Bo można się pogubić!

JEDZONKO: fajny i niedrogi obiad w restauracji „Magia Sabatu”.

STOPIEŃ UMĘCZENIA RODZICA: absolutne 10!

STOPIEŃ UMĘCZENIA PORTFELA: absolutne 10, jeśli nie kupimy karnetu – portfel wyciągamy średnio co 5-10 minut

KASZA JAGLANA Z BOTWINKĄ

13413537_1200518013292445_6644575306252955512_n

Danie, które zatrzymało czas w moim menu – jadłam przez 3 dni to samo 😉

Jaglankę uwielbiam! Botwinkę również i niespecjalnie przepadam za mięsem (jak już kiedyś pisałam), dlatego powtarzałam ‚zjadłabym takie coś…, nie wiem co…’ I dopiero jak zjadłam, to się dowiedziałam, że to właśnie to bym zjadła 😉

Danie jest idealne dla:

  • wegetarian
  • osób aktywnych (sportowo i umysłowo)
  • dbających o linię
  • mających problemy z poziomem hemoglobiny
  • i… ceniących smak oczywiście

O jaglance już pisałam, ale dla przypomnienia:

  • lecytyna
  • witamina E
  • bukiet witamin z grupy B
  • krzem,

a więc: poprawia pamięć i koncentrację, przyśpiesza przemianę materii, reguluje poziom cholesterolu (uwaga! – wysoki indeks glikemiczny)

Botwinka:

  • żelazo
  • witaminy z grupy B
  • witamina C
  • witamina A
  • kwas foliowy
  • antyoksydanty
  • błonnik,

a więc: odchudza, odmładza, dodaje sił, przyśpiesza przemianę materii

Jajko:

  • proteiny i witaminy (A, D, E, K, witaminy z grupy B)
  • fosfor, potas, wapń, żelazo, cynk, magnez, selen, jod
  • lecytyna i luteina
  • substancje regulujące ciśnienie krwi
  • białko

PRZEPIS

(na 2 porcje)

  • szklanka wody
  • pół szklanki kaszy
  • 1 szt. botwinki
  • pół łyżeczki vegety natural
  • 2 jajka

Zagotowujemy wodę z vegetą, wrzucamy obraną i pokrojona botwinkę (buraczek, łodygi i liście), gotujemy 5 minut i wsypujemy kaszę. Gotujemy, aż kasza wchłonie wodę (ok kwadrans). Podajemy z jajkiem na twardo lub sadzonym i oprószonym świeżo mieloną solą ziołową.

Sałata: sałata masłowa, pomidor, ogórek, rzodkiewka, marchewka, łyżka jogurtu naturalnego + sól ziołowa.

Smacznego!

 

 

CIASTO (BABECZKI) UCIERANE Z TRUSKAWKAWI I KRUSZONKĄ

13342880_1199272803416966_3112338690709235629_n

Ciasto błyskawiczne!

Przepis odnaleziony gdzieś tam w necie, trochę z niego zapamiętałam, a trochę sobie doeksperymentowałam 😉

PRZEPIS

Składniki

3 szklanki mąki (pszenna tortowa)

kostka masła

4 jaja

2 x cukier wanilinowy

1 szklanka cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

owoce

budyń truskawkowy

 

Przygotowanie

Robimy kruszonkę: masło, mąkę, cukier i cukier wanilinowy rozdrabniamy w palcach (metoda na kruszonkę: „szczypanie” składników tak, aby się rozsypały, ale nie połączyły). Odsypujemy około 1 szklankę, a do reszty dodajemy pozostałe składniki i miksujemy na gładkie ciasto.

Truskawki kroimy na połówki, wsypujemy do nich cukier wanilinowy i budyń. Mieszamy dokładnie.

Na posmarowaną tłuszczem formę wylewamy ciasto, układamy owoce (dużo!), posypujemy kruszonką!

Pieczemy w 180 st. przez około 50 minut.

Z tak przygotowanego ciasta można upiec pyszne babeczki. Należy piec je nieco krócej (30-40 minut), pamiętając, aby napełniać formy ciastem jedynie do połowy wysokości (zostawić miejsce na truskawki i kruszonkę, ciasto też sporo rośnie).